Chciałem przedstawić roślinę nadającą się do uprawy w naszych ogrodach - bananowiec musa basjoo.
Jeśli chodzi o mrozoodporność to liście marzną przy około -2C
Trochę więcej wytrzymuje pseudo-pień, a najodporniejsza jest bulwa (cebula) znajdująca się pod ziemią i daje radę do około -16C.
Przygotowanie rośliny do zimy można wykonać dwojako. Pierwszy sposób to potraktować jak roślinę cebulową wykopać przed nastaniem pierwszych mrozów. Zimować w niskiej temperaturze powyżej zera. Można też ściąć wszystkie liście i zostawić kilkadziesiąt centymetrów "pnia" i przechowywać jak cebulę w lekko wilgotnej donicy w chłodnym miejscu.
Można też pozostawić bananowca na zimę w gruncie. Po zmarznięciu liści trzeba ściąć pień przy samej ziemi lub zostawić tyle pnia ile jesteśmy w stanie zabezpieczyć przed mrozem. Przy sadzeniu do gruntu pamiętajmy by wkopać go o około 10 cm głębiej niż rósł w donicy. Przycinając "pień" przy samej ziemi uważajmy, by nie przyciąć zbyt blisko bulwy, gdy tak się stanie prawdopodobnie zniszczymy bulwę i po bananiku, wtedy jedyna szansa w tym, że wyda odrosty.


Na pierwszym zdjęciu banan na początku kwietnia tuż po posadzeniu. Na drugim już od miesiąca w gruncie. Wiatr zniszczył zimowe słabe liście. Ważne jest dla bananowca miejsce zaciszne i osłonięte. Mój jest osłonięty od zachodu (najczęściej silne wiatry wieją u mnie z zachodu) a mimo wszystko załatwił go nieco wiatr ze wschodu południa i północy. Póki co ten nowy liść jest cały. Po zimnej zośce zmarzł mi wierzchołek nowego liścia, więc będzie trochę brzydki jak się rozwinie. Ale nie przerwał wzrostu.











