Tak sie zastanawiam do jak niskiej temperatury bezpiecznie jest trzymac rosliny w doniczkach?
Oczywiscie mam na mysli mlode sadzonki, nie podlane. Chce je troche pohartowac w te zime zeby byly bardziej wytrzymale w przyszlosci. Jakie sa wasze doswiadczenia w tym temacie?


