Kupiłem 20+2 nasion palmy Trachycarpus Fortunei, oczywiście dostałem co innego, były to jak się okazało nasiona Washingtonia Robusta. Najpierw moczyłem je w letniej wodzie 24h. Posiałem 30.09.2007r. w starej doniczce przypominającej miskę. Podlewałem je regularnie by nie wyschła im ziemia. Stały na kuchennym parapecie okiennych, a wiadomo, w kuchni dośc często trzeba otwierac okna by para uszła itp, wiec były narażone na niekorzystną temperature. Ku memu zdziwieniu wykiełkowały dośc szybko, pierwsza już po 6 dniach od posadzenia, a następne w kolejne dni, w sumie po 8-12 dniach miałem 20 małych palm, przesadziłem je do osobnych doniczek, a częśc zostawiłem, niestety, palmy które przesadziłem nie przetrwały... oto stan moich palm na 30.11.07r.


